Parafia

Spotkania w Parafii pw. Św. Ignacego Loyoli we Wrocławiu, ul. Wincentego Stysia 16 - w drugą sobotę miesiąca rozpoczynają się o godz. 15:00 Mszą Św. w intencji ratowania małżeństw. Duszpasterzem wspólnoty jest o. Jan Konior SJ. Parafia pw. Św. Ignacego Loyoli >>>

Stowarzyszenie OPP

program do pit - darmowy

Bez kategorii

W związku z rosnącą liczbą zachorowań na koronawirusa oraz wprowadzonymi przez władze państwowe i kościelne ograniczeniami wszelkich zgromadzeń nasze spotkania w realu zostają zawieszone na czas nieokreślony

Proponujemy w tym czasie spotkania na Skype. Kto chciałby uczestniczyć w tej formie spotkań prosimy o zgłoszenie swojego udziału poprzez formularz znajdujący się tu: http://wroclaw-stysia.sychar.org/kontakt/ .

Informacje dotyczące terminów spotkań oraz spraw organizacyjnych będą przekazywane przez stronę internetową ogniska oraz pocztą elektroniczną.

Najbliższe spotkanie Ogniska planowane było na 3 sobotę kwietnia 18.04.2020. W związku z sytuacją w kraju spotkanie to zostaje zawieszone. Ostateczna decyzja zostanie podana na stronie ogniska w zależności od rozwoju sytuacji.

Spotkanie ograniczyło się do Eucharystii i krótkiej adoracji Najświętszego Sakramentu w dolnym kościele.

Spotkanie grupy wsparcia planowane na dzień 21.03.2020 zostaje odwołane.

Kochani.

Moja poprzednia informacja wprowadza w błąd. Zdanie „Po liturgii nie będziemy jednak zapraszać na spotkanie do salki.” może być rozumiane, iż spotkania formacyjnego nie będzie. Spotkanie formacyjne  będzie, ale każdemu z Was pozostawiamy decyzję, czy weźmie w nim udział, czy po Eucharystii wyjdzie do domu. Przepraszam za niefortunne sformułowanie.

Piotr

 

Kochani.

Sądzę, iż w związku z obecną sytuacją wielu z Was ma wątpliwości odnośnie naszego najbliższego spotkania. Odwołane zostały rekolekcje, niektóre ogniska rezygnują ze spotkań.

Po rozmowie z Ojcem Janem i Ojcem Proboszczem zdecydowałem, że spotkanie się odbędzie aby umożliwić udział tym, którzy będą chcieli w nim uczestniczyć. Jeśli ktoś ma obawy, źle się czuje,  inaczej widzi swoje obowiązki w tej sytuacji, lub ma inne powody, to niech nie przychodzi i nie ma z tego powodu żadnych skrupułów. Episkopat zastawił nam decyzję odnośnie uczestnictwa w Eucharystii i tak też widzę tę sprawę.

Zaczniemy tradycyjnie od Eucharystii i adoracji Najświętszego Sakramentu. Po liturgii nie będziemy jednak zapraszać na spotkanie do salki. Kto będzie chciał, może się ograniczyć tylko do Eucharystii, w pełnym poszanowaniu Waszej wolności i decyzji.

Bogu Was polecam.

Piotr

Spotkanie grupy wsparcia jest pomyślane jako przestrzeń do wymiany myśli i do rozmowy na tematy interesujące uczestników. Uzupełniają one spotkania wspólnoty, na których nie ma zbyt wiele czasu na swobodne rozmowy. Spotkania te nie mają z góry założonego tematu ani planu. Są odpowiedzią na zapotrzebowanie uczestników i oni zgłaszają tematy i problemy, o których chcą rozmawiać. Forma spotkań też jest dostosowywana do potrzeb uczestników.

Zaczynają się w salce na 5 piętrze o godzinie 17:00 i kończą około godziny 19:00.

Spotkanie rozpoczyna się o godz. 15:00 liturgią w dolnym kościele obejmującą Koronkę do Miłosierdzia Bożego, Mszę Świętą oraz krótką adorację Najświętszego Sakramentu i błogosławieństwo.

Około godz. 16:30 przechodzimy do salki na 5 piętrze na część formacyjną. Spotkanie kończy się między godz. 18:00 i 19:00.

Spotkanie rozpoczęliśmy tradycyjnie w dolnym kościele Koronką do Miłosierdzia Bożego oraz Mszą św. Liturgię zakończyliśmy adoracją Najświętszego Sakramentu i błogosławieństwem.

Po zakończeniu liturgii przeszliśmy do salki na 5 piętrze. Po modlitwie i rundce uczestnicy spotkania zostali poproszeni o wypełnienie ankiety, która została wcześniej zapowiedziana na drodze mailowej. Pytania dotyczyły oceny spotkań oraz oczekiwań sycharków. Jej wyniki będą pomocne przy planowaniu dalszej pracy ogniska.

W części formacyjnej podjęliśmy temat „Kim jest dla mnie Jezus?” W małych grupach podzieliliśmy się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami dotyczącymi tego jakże ważnego dla nas aspektu naszej wiary.

Spotkanie zakończyły komunikaty, część towarzyska oraz modlitwa.

Spotkanie rozpoczęliśmy tym razem w kaplicy Koronką do Miłosierdzia Bożego oraz Mszą św. Liturgię zakończyliśmy adoracją Najświętszego Sakramentu.

Po zakończeniu liturgii przeszliśmy do salki na 5 piętrze. Jest okres Bożego Narodzenia, więc spotkaniu staraliśmy się nadać charakter bardziej radosny i rodzinny. Zaczęliśmy od komunikatów, które sprowokowały rozmowę na tematy ważne dla naszej wspólnoty, związane głównie z komunikacją pomiędzy nami.

„Rundkę” mieliśmy tym razem rozbudowaną czasowo, dzięki czemu kilka osób podzieliło się informacjami i świadectwami o zmianach zachodzących w nich samych lub ich związkach. Dziękujemy wszystkim, którzy pozwolili nam uczestniczyć w ich radościach i smutkach.

W końcowej części śpiewaliśmy wspólnie kolędy i już w swobodnej atmosferze dzieliliśmy się wspomnieniami świątecznymi i noworocznymi. Spotkanie zakończyliśmy wspólną modlitwą.

Spotkanie grupy wsparcia jest pomyślane jako przestrzeń do wymiany myśli i do rozmowy na tematy interesujące uczestników. Uzupełniają one spotkania wspólnoty, na których nie ma zbyt wiele czasu na swobodne rozmowy. Spotkania te nie mają z góry założonego tematu ani planu. Są odpowiedzią na zapotrzebowanie uczestników i oni zgłaszają tematy i problemy, o których chcą rozmawiać. Forma spotkań też jest dostosowywana do potrzeb uczestników.

Zaczynają się w salce na 5 piętrze o godzinie 17:00 i kończą około godziny 19:00.

Spotkanie grudniowe miało nietypowy charakter ze względu na IX rocznicę powstania naszego ogniska

Rozpoczęliśmy je w dolnym kościele Koronką do Miłosierdzia Bożego oraz Mszą św., w czasie której modliliśmy się w intencji naszego ogniska oraz grudniowych solenizantów. Liturgię zakończyliśmy adoracją Najświętszego Sakramentu.

Po zakończeniu liturgii przeszliśmy do salki na parterze. W części formacyjnej ojciec Jan zaproponował nam nowy temat nawiązujący do psychicznych aspektów naszej sytuacji i nowe formy pracy w czasie spotkania. Dużo czasu zajęły nam również wspominki i rozmowy przy kawie i cieście, związane z rocznicą powstania ogniska.

Spotkanie zakończyło się modlitwą oraz błogosławieństwem udzielonym nam przez ojca Jana.

Spotkanie grupy wsparcia jest pomyślane jako przestrzeń do wymiany myśli i do rozmowy na tematy interesujące uczestników. Uzupełniają one spotkania wspólnoty, na których nie ma zbyt wiele czasu na swobodne rozmowy. Spotkania te nie mają z góry założonego tematu ani planu. Są odpowiedzią na zapotrzebowanie uczestników i oni zgłaszają tematy i problemy, o których chcą rozmawiać. Forma spotkań też jest dostosowywana do potrzeb uczestników.

Zaczynają się w salce na 5 piętrze o godzinie 17:00 i kończą około godziny 19:00.

Spotkanie rozpoczęliśmy w dolnym kościele Koronką do Miłosierdzia Bożego oraz Mszą św. Liturgię zakończyliśmy adoracją Najświętszego Sakramentu.

Po zakończeniu liturgii przeszliśmy do salki na 5 piętrze. W części formacyjnej podzieliliśmy się przemyśleniami na temat naszego rozumienia i przeżywania charyzmatu wspólnoty. Potem nastąpiła część nieoficjalna, czyli czas na omówienie planów na najbliższy miesiąc, dzielenie się życiem, rozmowy, i ploteczki.

Spotkanie zakończyło się modlitwą oraz błogosławieństwem udzielonym nam przez ojca Jana.

Spotkanie rozpoczęliśmy w dolnym kościele Koronką do Miłosierdzia Bożego oraz Mszą św. Liturgię zakończyliśmy adoracją Najświętszego Sakramentu.

Było to pierwsze spotkanie po wakacjach, a zarazem pierwsze spotkanie z udziałem naszego nowego opiekuna duchowego, ojca Jana Koniora. Te dwa elementy zdecydowanie zdominowały całe spotkanie.

Po początkowej modlitwie i przypomnieniu charyzmatu wspólnoty oraz zasad spotkania, serdecznie przywitaliśmy w naszym gronie ojca Jana. . Potem wykonaliśmy typową „rundkę” w czasie której ci, którzy chcieli, podzielili się z nami swoimi przeżyciami i przemyśleniami z wakacji.

Większość czasu wypełniła rozmowa z ojcem Janem. Ojciec opowiedział nam o sobie, o swojej drodze, pasjach i zainteresowaniach, również o swoich pierwszych przemyśleniach i planach związanych z Sycharem. My mówiliśmy o naszych sprawach, oczekiwaniach, planach i nadziejach. Na pewno będziemy potrzebowali jeszcze czasu, aby się nawzajem poznać, ale pierwszy krok w tym kierunku został zrobiony i nawiązaliśmy wzajemny kontakt. W trakcie rozmowy pojawiło się szereg pomysłów i propozycji, które będziemy chcieli przekuć w konkretne działania. Mamy nadzieję, że nie okażą się one słomianym zapałem.

Spotkanie zakończyło się modlitwą oraz błogosławieństwem udzielonym nam przez ojca Jana.

Spotkanie grupy wsparcia jest pomyślane jako przestrzeń do wymiany myśli i do rozmowy na tematy interesujące uczestników. Uzupełniają one spotkania wspólnoty, na których nie ma zbyt wiele czasu na swobodne rozmowy. Spotkania te nie mają z góry założonego tematu ani planu. Są odpowiedzią na zapotrzebowanie uczestników i oni zgłaszają tematy i problemy, o których chcą rozmawiać. Forma spotkań również jest dostosowywana do potrzeb uczestników.

Zaczynają się w salce na 5 piętrze o godzinie 17:00 i kończą około godziny 19:00.

W związku z organizowaną akcją „Polska pod krzyżem” nie będzie Eucharystii ani spotkania ogniska w dniu 14.09.2019.

W dniu 21.09.2019 o godz. 17.00 zapraszamy na Grupę wsparcia do salki na  piąte piętro.

Spotkanie rozpoczęliśmy w dolnym kościele Koronką do Miłosierdzia Bożego oraz Mszą św. Liturgię zakończyliśmy adoracją Najświętszego Sakramentu.

Spotkanie w salce miało nietypowy charakter. Okres wakacyjny spowodował, iż było nas znacznie mniej niż normalnie. Zrezygnowaliśmy z formacji, a czas poświęciliśmy na swobodną rozmowę w kameralnej atmosferze. Dzieliliśmy się naszymi doświadczeniami, radościami i smutkami, trochę wspominaliśmy, trochę wybiegaliśmy myślami w przyszłość. W kontekście bliskiego już rozstania cieszyliśmy się obecnością Ojca Macieja wśród nas. Czasu jak zawsze w takich sytuacjach było zbyt mało i pożegnaliśmy się wyjątkowo późno.

W dniach od 15 do 23 lipca 9 osób z naszego ogniska brało udział w Rekolekcjach Ignacjańskich. Było to dla nas głębokie doświadczenie obecności Jezusa. Przy najbliższej okazji chętnie podzielimy się swoimi przeżyciami.

Przed nami dalsza część wakacji. W sierpniu nie planujemy spotkania ogniska ani grupy wsparcia. Ale pozostają inne formy kontaktu; telefony, spotkania nieformalne, wspólne imprezy lub wyjazdy. Niżej podajemy numery telefonów do liderów ogniska.

Jola:                691 582 478;

Piotr:               730 910 900.

Wszystkim sycharkom życzymy udanego odpoczynku z Panem Bogiem, regeneracji sił fizycznych i duchowych.

Zapraszamy na spotkanie ogniska w 2 sobotę września.

Spotkanie rozpoczęliśmy w dolnym kościele Koronką do Miłosierdzia Bożego oraz Mszą św. Liturgię zakończyliśmy adoracją Najświętszego Sakramentu.

Spotkanie formacyjne miało szczególny charakter. Ojciec Maciej, nasz opiekun duchowy, został oddelegowany do pracy w inne miejsce i kończy współpracę z naszym ogniskiem. W pierwszej części spotkania serdecznie mu dziękowaliśmy za wspólne lata oraz za serce, czas i pracę, które nam poświęcił. Dzieliliśmy się wspomnieniami o spotkaniach, rozmowach, co nas poruszyło, zbliżyło do Boga, co pomogło stanąć na nogi i spojrzeć na świat z nadzieją i radością. Wyrażaliśmy też nadzieję, że nasz kontakt z Ojcem Maciejem trwał będzie nadal, chociaż już na pewno w innej formie. Ojcze Macieju – dziękujemy. Nasze modlitwy i dobre myśli zawsze będą z Tobą.

W drugiej części spotkania wybraliśmy nową radę ogniska.

Spotkanie grupy wsparcia jest pomyślane jako przestrzeń do wymiany myśli i do rozmowy na tematy interesujące uczestników. Uzupełniają one spotkania wspólnoty, na których nie ma zbyt wiele czasu na swobodne rozmowy. Spotkania te nie mają z góry założonego tematu ani planu. Są odpowiedzią na zapotrzebowanie uczestników i oni zgłaszają tematy i problemy, o których chcą rozmawiać. Forma spotkań też jest dostosowywana do potrzeb uczestników.

Zaczynają się w salce na 5 piętrze o godzinie 17:00 i kończą około godziny 19:00.

Spotkanie rozpoczęliśmy w dolnym kościele Koronką do Miłosierdzia Bożego oraz Mszą św. Liturgię zakończyliśmy adoracją Najświętszego Sakramentu.

W części formacyjnej spotkania uczestnicy rekolekcji w Porszewicach „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem (2Tm 4,7)” opowiedzieli o swoich przeżyciach i przemyśleniach, jako że temat rekolekcji i same katechezy mocno nas poruszyły. W małych grupach kontynuowaliśmy temat i dzieliliśmy się swoimi refleksjami.

Spotkanie grupy wsparcia jest pomyślane jako przestrzeń do wymiany myśli i do rozmowy na tematy interesujące uczestników. Uzupełniają one spotkania wspólnoty, na których nie ma zbyt wiele czasu na swobodne rozmowy. Spotkania te nie mają z góry założonego tematu ani planu. Są odpowiedzią na zapotrzebowanie uczestników i oni zgłaszają tematy i problemy, o których chcą rozmawiać. Forma spotkań też jest dostosowywana do potrzeb uczestników.

Zaczynają się w salce na 5 piętrze o godzinie 17:00 i kończą około godziny 19:00.

Spotkanie rozpoczęliśmy w dolnym kościele Koronką do Miłosierdzia Bożego oraz Mszą św. Liturgię zakończyliśmy adoracją Najświętszego Sakramentu.

W części formacyjnej spotkania w małych grupach dzieliliśmy się refleksjami na temat nawracania się oraz przeżywania Wielkiego Postu. Rozważania nasze oparliśmy na kanwie listu Ojca Macieja „O nawróceniu już nawróconych”.

Spotkanie grupy wsparcia jest pomyślane jako przestrzeń do wymiany myśli i do rozmowy na tematy interesujące uczestników. Uzupełniają one spotkania wspólnoty, na których nie ma zbyt wiele czasu na swobodne rozmowy. Spotkania te nie mają z góry założonego tematu ani planu. Są odpowiedzią na zapotrzebowanie uczestników i oni zgłaszają tematy i problemy, o których chcą rozmawiać. Forma spotkań też jest dostosowywana do potrzeb uczestników.

Zaczynają się w salce na 5 piętrze o godzinie 17:00 i kończą około godziny 19:00.

Spotkanie tradycyjnie rozpoczęliśmy w dolnym kościele Koronką do Miłosierdzia Bożego oraz Mszą św. Ojciec Maciej zwrócił nam uwagę na konieczność uważnego i krytycznego podejścia do materiałów, które znajdujemy i czytamy w sieci, a szczególnie tych, które przesyłamy innym uczestnikom naszego ogniska. Liturgię zakończyliśmy adoracją Najświętszego Sakramentu.

W części formacyjnej spotkania nasz lider podzielił się z nami swoim spostrzeganiem roli i znaczenia obrączki, łaski stanu małżeńskiego i wynikającej  z niego godności tego stanu oraz dotykającego wielu z nas obniżonego poczucia własnej wartości.

W małych grupach podjęliśmy temat poczucia własnej wartości dzieląc się doświadczeniem na temat jego odczuwania i sposobów radzenia sobie z problemami.

Spotkanie grupy wsparcia jest pomyślane jako przestrzeń do wymiany myśli i do rozmowy na tematy interesujące uczestników. Uzupełniają one spotkania wspólnoty, na których nie ma zbyt wiele czasu na swobodne rozmowy. Spotkania te nie mają z góry założonego tematu ani planu. Są odpowiedzią na zapotrzebowanie uczestników i oni zgłaszają tematy i problemy, o których chcą rozmawiać. Forma spotkań też jest dostosowywana do potrzeb uczestników.

Zaczynają się w salce na 5 piętrze o godzinie 17:00 i kończą około godziny 19:00.

Spotkanie tradycyjnie rozpoczęliśmy w dolnym kościele Koronką do Miłosierdzia Bożego oraz Mszą św. W czasie Mszy św. Ojciec Maciej podzielił się z nami swoimi uwagami na temat znaku Krzyża św. i jego znaczenia w liturgii oraz zwrócił naszą uwagę na przeżywanie radości ze spotkania z Jezusem w Eucharystii. Liturgię zakończyliśmy adoracją Najświętszego Sakramentu.

W części formacyjnej spotkania zajęliśmy się tematem, co w naszej sytuacji proponuje nam świat, a co mówi Bóg, skąd powinniśmy czerpać zaufanie do Jezusa i jaką rolę w naszym obecnym życiu pełni łaska sakramentu małżeństwa.

W małych grupach dzieliliśmy się naszym odczuciem mocy sakramentu małżeństwa oraz tym, jak rozwijamy w sobie rozumienie tego daru i jak on nam pomaga w codziennym życiu.

Spotkanie grupy wsparcia jest pomyślane jako przestrzeń do wymiany myśli i do rozmowy na tematy interesujące uczestników. Uzupełniają one spotkania wspólnoty, na których nie ma zbyt wiele czasu na swobodne rozmowy. Spotkania te nie mają z góry założonego tematu ani planu. Są odpowiedzią na zapotrzebowanie uczestników i oni zgłaszają tematy i problemy, o których chcą rozmawiać. Forma spotkań też jest dostosowywana do potrzeb uczestników.

Zaczynają się w salce na 5 piętrze o godzinie 17:00 i kończą około godziny 19:00.

Nasze spotkanie tradycyjnie rozpoczęliśmy w dolnym kościele Koronką do Miłosierdzia Bożego oraz Mszą św. i adoracją Najświętszego Sakramentu.

W części formacyjnej spotkania w salce nasz nowy lider Piotr zaprezentował swoje rozumienie charyzmatu Wspólnoty Sychar.

„Charyzmatem Wspólnoty Trudnych Małżeństw SYCHAR jest dążenie jej członków do uzdrowienia sakramentalnego małżeństwa, które przeżywa kryzys. Współpracując z Jezusem Chrystusem – Bogiem, w każdej sytuacji, nawet po ludzku patrząc beznadziejnej, możliwe jest odrodzenie małżeństwa”. Charyzmat zakłada więc określoną postawę wobec kryzysu małżeństwa. Postawa ta wymaga ciągłego otwarcia na dwie rzeczywistości:

  1. Rzeczywistość Boga.
  2. Rzeczywistość naszego małżeństwa.

Otwarcie na rzeczywistość Boga oznacza takie do Niego przylgnięcie, że staje się On wartością samą w sobie, nadającą sens naszemu życiu.

Otwarciem na rzeczywistość małżeństwa jest gotowość przyjęcia każdej decyzji Boga na jego temat. Nie oznacza ono bierności, ale podporządkowanie się woli Boga i pracę nad sobą.

W małych grupach rozmawialiśmy o naszych doświadczeniach dotyczących naszej modlitwy.

W ostatniej części spotkania przy herbacie i kawie wymieniliśmy ostatnie nowinki sycharowskie i towarzyskie.

Nasze spotkanie jak zwykle rozpoczęliśmy w dolnym kościele Koronką do Miłosierdzia Bożego oraz Mszą św. i krótką adoracją Najświętszego Sakramentu.

Następnie przeszliśmy do salki na spotkanie ogniska.

Spotkanie zostało zdominowane przez dwa zdarzenia.

Pierwszym była zmiana lidera naszego ogniska. Ustępującej liderce, Eli, serdecznie podziękowaliśmy za wieloletnią ciężką pracę i poświęcenie mnóstwa czasu i siebie dla dobra nas wszystkich. Mamy nadzieję na dalszy jej udział w życiu wspólnoty. Podejmującemu pracę lidera Piotrowi życzymy prowadzenia przez Ducha Św. i obiecujemy pomoc i wsparcie modlitewne.

Drugim wydarzeniem była 8 rocznica powstania naszego Ogniska. Na tę okazję Beata – jedna z jego założycielek-przygotowała krótką prezentację i przypomniała historię ogniska, najważniejsze wydarzenia oraz tych, którzy to ognisko tworzyli i nadawali mu kształt. Potem, przy kawie i ciastkach wspominaliśmy, planowaliśmy i rozmawialiśmy o wszystkim, co dla nas ważne.

Wspólnota Trudnych Małżeństw „Sychar”zaprasza wszystkich chętnych na rekolekcje „Od przemocy do życia w obfitości” które wygłosi ksiądz Piotr Adamski z Gdańska, udzielający pomocy ofiarom przemocy domowej. Rekolekcje odbędą się w piątek 30 listopada oraz w sobotę i niedzielę 1 i 2 grudnia o godzinie 18.00 w parafii o. Jezuitów pod wezwaniem św. Ignacego Loyoli przy ulicy Stysia 16 we Wrocławiu.

Szczegóły na plakacie  poniżej.

Plakat Wroclaw 2(1)

 

Nasze spotkanie rozpoczęło się jak zwykle o godzinnie 15.00 Koronką do Miłosierdzia Bożego po której Eucharystii przewodniczył Opiekun naszego Ogniska, Ojciec Maciej, który wygłosił homilię. W listopadzie, kiedy pochylamy się w modlitwie nad grobami naszych bliskich, trzeba nam też zastanowić się nad świętością. Każdy z nas powołany jest do świętości. Świętość to nasza perspektywa, bo każdy z nas ma być świętym. W jaki sposób realizujemy to na co dzień? W realizowaniu świętości na co dzień przychodzi nam z pomocą papież Franciszek, który w dniu św. Józefa napisał adhortację „Gaudete et exultate” („Cieszcie się i radujcie”). Tam przedstawia świętość, która jest w cierpliwym Ludzie Bożym, to znaczy na przykład „w rodzicach, którzy z wielką miłością pomagają dorastać dzieciom, w mężczyznach i kobietach pracujących, by zarabiać na chleb, w osobach, chorych, starszych, zakonnicach, którzy nadal uśmiechają. W tej wytrwałości aby iść naprzód dzień po dniu widzę świętość Kościoła walczącego. Jest to często świętość z sąsiedztwa, świętość osób, które żyją w separacji i są odblaskiem obecności Boga.” To jest takie bardzo ludzkie przedstawienie. Świętość to jest takie bliskie. „Aby być świętymi, nie trzeba być biskupami, kapłanami, zakonnikami czy zakonnicami. Często mamy pokusę, by sądzić, że świętość jest zarezerwowana tylko dla tych, którzy mają możliwość oddalenia się od zwykłych zajęć, aby poświęcać wiele czasu modlitwie, ale tak nie jest. Wszyscy jesteśmy powołani, by być świętymi, żyjąc z miłością i dając swe świadectwo w codziennych zajęciach tam, gdzie każdy się znajduje. Jesteś osobą konsekrowaną – bądź świętym, żyj radośnie swoim darem, jesteś żonaty, albo jesteś mężatką bądź świętym kochając i troszcząc się o męża lub żonę, jak Chrystus o Kościół. Jesteś pracownikiem. Bądź świętym wypełniając uczciwie i kompetentnie twoją pracę w służbie braciom. Jesteś rodzicem, babcią lub dziadkiem, bądź świętym, cierpliwie ucząc dzieci naśladowania Jezusa. Sprawujesz władzę, bądź świętym walcząc o dobro wspólne i wyrzekając się swoich interesów osobistych.” To jest bliskie nam, a nie abstrakcyjne. To jest nasza codzienność. W tym co doświadczamy, bądźmy świętymi. Sami możemy wypracować sobie tylko perfekcjonizm, który zabije nas samych i innych. Świętość to jest dar od Boga. Świętość to jest zaproszenie do współpracy. Dalej czytamy: „Pozwól, by łaska Twojego chrztu owocowała na drodze świętości. Pozwól, aby wszystko było otwarte na Boga i dlatego wybierz Jego, wybieraj Boga wciąż na nowo. Nie zniechęcaj się, ponieważ masz moc Ducha św. do tego, by świętość była możliwa. To nie od ciebie, od Ducha św. Kiedy odczuwasz pokusę, by zaplątać się w swoją słabość, podnieś oczy ku Ukrzyżowanemu i powiedz: Panie jestem biedakiem, ale Ty możesz dokonać cudu uczynienia mnie trochę lepszym. W świętym i składającym się z grzeszników Kościele znajdziesz wszystko, co potrzebujesz, by wzrastać ku świętości. Pan napełni go swoim Słowem, sakramentami, sanktuariami, życiem wspólnot, świadectwem swoich świętych.” Wszystko co mamy, żeby zostać świętymi mamy. Wszystko co jest potrzebne mamy. To nie jest coś co jest poza naszym zasięgiem. Prośmy Jezusa, żeby to Jezus uczynił nas trochę lepszymi, nie my sami. I ostatnia rzecz o której pisze papież Franciszek: „Ta świętość do której cię wzywa Pan będzie wzrastała przez małe gesty na przykład pewna kobieta idzie na targ, by zrobić zakupy. Spotyka sąsiadkę, zaczyna z nią rozmawiać i dochodzi do krytyki. Wówczas ta kobieta mówi w swoim wnętrzu: nie. Nie będę o nikim mówić źle. To jest krok do świętości. Następnie w domu jej syn chce z nią porozmawiać o jego fantazjach i chociaż jest zmęczona siada obok niego i słucha z cierpliwością i miłością. To kolejna ofiara, która uświęca. Kiedy przeżywa chwile udręki pamięta o miłości NMP. Bierze różaniec i modli się z wiarą. To jest kolejna ścieżka świętości. Potem, gdy wychodzi na ulice, spotyka ubogiego i zatrzymuje się. To jest następny krok. Świętość to nie jest coś, co jest abstrakcyjne, dalekie, nieosiągalne. Świętość jest dla nas.
Na spotkaniu Ojciec Maciej mówił o Ignacjańskim Rachunku Sumienia. To kojarzy nam się z liczeniem. Mało kto zastanawia się nad przyczyną naszych słabości. Dlaczego to zrobiłem. Dla osób ze źle ukształtowanym sumieniem, ten rachunek jest mordęgą, bo dręczymy się sami tymi grzechami. W rezultacie spowiadamy się coraz rzadziej. Rachunek sumienia to odpowiedzialny dialog Boga, który pierwszy przemawia do człowieka i odpowiedź człowieka. Bóg jest obecny nie tylko w tym, co się nam przydarza z zewnątrz, ale również w tym, co przydarza nam się wewnątrz w naszych myślach, naszych pragnieniach, w naszych potrzebach, w naszych zachciankach, również w tym co myślimy, jak myślimy, w tym co nam się wydaje. Ważne jest w którą stronę te nasze rozważania prowadzą. Rachunek Sumienia u św. Ignacego to pewna forma modlitwy, to spotkanie się z Panem Bogiem. Dziękczynienie wyraża się w przekonaniu, że to Bóg nas obdarował, że On jest hojny, że On daje nam dary.
1. Dziękowanie Bogu za to, co się nam przydarzyło z zewnątrz i wewnątrz, za nasze myśli, pragnienia, wyrażenia. Ile w naszej modlitwie jest dziękczynienia? Pan Bóg nie jest maszynką do spełniania naszych życzeń.
2. Prośba o światło. Każdy z nas jest takim okienkiem, w którym są różne sfery. Są takie, które ja znam i inni je znają, są takie rzeczy, które my znamy, ale inni nie znają. Jest też sfera, którą ja nie bardzo znam, ale inni też nie znają. Prawdę o nie tę najgłębszą zna tylko Bóg. Jak chcę poznać siebie, to będę pytać innych, jak mnie postrzegają. Możemy żyć w takiej naszej zafałszowanej prawdzie, iluzorycznej. Jak to się ma do tego, co Bóg ma nam do powiedzenia. My mamy żyć tak jak nam Słowo Boże podaje. Psalm 25 jest wskazówką. Mamy żyć według Bożej prawdy „Naucz mnie Panie Twej drogi”. My mamy żyć według naszej prawdy. Prośmy Boga o światło, żeby On decydował o naszym życiu i o naszej prawdzie. Kiedy my chcemy naszą prawdę realizować, to tylko dla naszego egoizmu.
3. Przegląd wydarzeń dnia. Nie chodzi o to, żeby znajdować grzech. Chodzi o to, żeby wejść w głąb naszego działania. Ktoś nie był w niedzielę na Mszy św. Jaka jest przyczyna grzechu. Skąd się to wzięło. Na przykład w sobotę ktoś był na imprezie, zaspał i jakoś tak zleciało. Nie ustaliliśmy tego na modlitwie i nie pytaliśmy jaki Bóg ma plan na ten dzień dla nas. Lenistwo, komputer ważniejszy niż Bóg i brak świadectwa. To nie jest przyczyna grzechu, że tylko nie byłem na Mszy św., ale wchodzimy w to skąd się to wszystko bierze. Jaki jest korzeń naszego grzechu.
4. Skrucha i żal za grzechy. Z naszego serca wypływa skrucha. Jakie emocje się w nas budzą. Smutek i żal połączone ze skruchą. Gdy gniew, żal, rozpacz i złe emocje to wtedy znaczy, że więcej nadziei pokładamy w samym sobie, niż w Bogu. Złość, agresja na siebie samego nie jest dobra, bo jeszcze bardziej się krzywdzimy. To ma być skrucha i żal za grzechy. Pokładamy nadzieję bardziej w łasce Pana Jezusa a nie w samym sobie. Z konfesjonału mamy odejść z radością. Może przestaliśmy już wierzyć w miłosierdzie Boże.
5. Wyjście w przyszłość. Postaram się przy pomocy Łaski Bożej nie popadać w re same grzechy. Więcej ufności w Jezusa. Jezus ma nas wyciągnąć z grzechów, a my mamy z nim współpracować.

Nasze spotkanie WTM „Sychar” w dniu 13.10.2018 rozpoczęło się o godzinie 15.00 Koronką do Miłosierdzia Bożego po której uczestniczyliśmy we Mszy św. i bezpośrednio po Eucharystii w Adoracji Najświętszego Sakramentu. W Ewangelii św. Łukasza usłyszeliśmy fragment o kobiecie, która krzyczała do Jezusa: „Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś”. Lecz On rzekł: „Tak, błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i go przestrzegają”. Ojciec Maciej zwrócił uwagę na fakt przyobleczenia się w Chrystusa to znaczy najpierw trzeba odrzucić to, co jest stare, co nam przeszkadza. Trzeba przyoblec się w coś nowego, Chrystusowego. Nie można zakładać czegoś nowego, Chrystusowego na coś brudnego. Zawsze trzeba szukać oblicza Bożego. Trzeba się zastanawiać jak Bóg wygląda? Co w tym obliczu jest charakterystycznego? Trzeba próbować odnaleźć w sobie jak Bóg wygląda. Szukajmy Bożego oblicza i starajmy się do niego upodobnić.
W Ewangelii kobieta krzyczy do Jezusa: „Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś”. Mowa tu o Maryi. Ta kobieta wyraziła się o Maryi cechami seksualnymi. Przebija tutaj nuta erotyzmu. Ale popatrzymy na to nieco inaczej. Co to jest łono kobiety? Tu poczyna się i rodzi nowe życie. Piersi to element kobiety, który służy do podtrzymywania i wzrostu życia. Jezus mówi: „Tak, błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i go przestrzegają”. Ktoś, kto rodzi się ze Słowa Bożego, karmi się Nim. Maryja urodziła się ze Słowa Bożego i tym Słowem Bożym się karmiła i wzrastała w Nim. Mamy jeść Słowo Boże i mamy wzrastać w Nim.
Rola diabła w tym wszystkim. Ofiarowanie Jezusa w świątyni. Symeon mówi o Jezusie, że jest przeznaczony na upadek i powstanie wielu w Izraelu, a do Maryi mówi: A Twoją duszę przeniknie miecz boleści.” Maryja mogła tego nie dosłyszeć. Gdyby Maryja nie przyjęła tego Słowa i udała, że nie do Niej to trudne słowo o cierpieniu, to jakby sobie poradziła w dalszych boleściach. My wiemy o 7. Pierwszy miecz to właśnie spotkanie z Symeonem. 2 miecz boleści, to gdy uciekają do Egiptu, do obcego kraju. Gdyby Maryja nie słuchała proroctwa Symeona to nie wiadomo jakby dała radę. 3 miecz boleści, gdy zagubili Jezusa w świątyni. Został im powierzony Skarb, który zagubili. Prawie konali ze strachu. Maryja cały czas umacniała się Słowem Bożym. 4 miecz, gdy Jezus dźwiga krzyż na Kalwarię. Maryja była w tym tłumie. 5 miecz gdy Maryja stała pod krzyżem. Jezus wtedy mówi do niej: „oto syn Twój”. 6 miecz gdy ciało Jezusa zdjęto z krzyża i złożono na ręce Maryi. Kto to potrafi znieść? Potrafimy wtedy, gdy zakorzenieni jesteśmy w Jezusie. Gdy nie zakorzenimy się w Słowie Bożym, to nie wiadomo czy wytrwamy w tych trudnych momentach. „Tak, błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i go przestrzegają”. Nie dajmy się zwieść diabłu. To Słowo ma moc trzymania nas przy Jezusie. Mamy zakorzenić się, wzrastać i wypełniać Słowo Boże.

Nasze spotkanie WTM „Sychar” w dniu 08.09.2018 rozpoczęło się o godzinie 15.00 Koronką do Miłosierdzia Bożego po której uczestniczyliśmy we Mszy św. i bezpośrednio po Eucharystii w Adoracji Najświętszego Sakramentu. W Ewangelii św. Mateusza usłyszeliśmy przedstawiony nam obszerny rodowód Jezusa. Ojciec Maciej zwrócił uwagę na fakt, że Ewangelista pisząc taką genealogię, chciał pokazać, że Jezus urodził się w narodzie izraelskim, którego początek jest już od Abrahama. To określony czas, który mija i tym czasem rządzi Bóg. W tej genealogii wymienionych jest kilka niewiast, które jak się okazuje nie były święte. Grzech w którym te niewiasty uczestniczyły i to, co złego zrobiły, wcale nie przeszkodził Bogu działać i zbawić ludzkość. Tak samo każdy z nas ma swoje imię. I nie zawsze rozumiemy to, co nam się w życiu przydarza. Nie od razu mamy jasność, dlaczego tak się stało lub inaczej. Dopiero po jakimś czasie zaczynamy rozumieć, że to, co kilka lat temu było niejasne, teraz nabiera znaczenia. Czasami mówimy, że z powodu tego, że spotkaliśmy tego czy innego człowieka o takim czy innym imieniu, to nasze życie stało się inne. Nasze imię jest wpisane w historię zbawienia. Nasze doświadczenie jest wpisane w historię zbawienia. Ważne jest to, byśmy byli ulegli temu, co Bóg reżyseruje. Wyreżyserował u św. Józefa to, co powiedział mu Anioł. Musimy być wierni temu, co Jezus nam podpowiada w naszych natchnieniach, choć może nie od razu mamy jasność i wszystko rozumiemy. Warto iść za tym, co Jezus nam podpowiada na modlitwie, aby wola boża spełniała się przez nas w tym świecie.
Ważną rzeczą dla osób, które poszukują obecności Jezusa jest świadomość z Ewangelii o Zwiastowaniu NMP, gdzie Anioł mówi do Maryi „Emmanuel to znaczy Bóg z nami.” Bóg jest z nami zawsze i wszędzie w każdej chwili naszego życia. Uwierzmy w to, że Emmanuel to znaczy Bóg z nami, z każdym z nas.
Na spotkaniu Ojciec Maciej przedstawił nam propozycje Episkopatu dotyczące Adhortacji „Amoris Laetitia”. Wyróżnił 4 istotne elementy posługiwania wobec osób potrzebujących. Po pierwsze ważne jest przyjęcie danego człowieka, który przychodzi z jakimś problemem do wspólnoty. Po drugie ważne jest rozeznanie problemu z jakim ten człowiek przychodzi. Po trzecie równie istotne jest towarzyszenie temu człowiekowi w pokonywaniu problemu, by w ostatecznym rozrachunku integrować go ze wspólnotą Kościoła.

Spotkanie Wspólnoty Trudnych Małżeństw „Sychar” w sobotę 16 czerwca rozpoczęliśmy o godzinie 15.00 Koronką do Miłosierdzia Bożego. Następnie uczestniczyliśmy we Mszy św. podczas której czytana była Ewangelia według św. Mateusza. Ojciec Maciej w homilii przywołał słowa Jezusa z Kazania na Górze na temat składania przysięgi. Naszym zadaniem w kontaktach międzyludzkich jest taka wypowiedź, takie formułowanie myśli, by absolutnie nie składać przysięgi. Chodzi o jasne i zwięzłe komunikaty bez składania przysięgi. W czytaniu z Księgi Królewskiej usłyszeliśmy o Eliaszu, który znalazł zastępcę Elizeusza, który miał być kontynuatorem. Dlatego tak ważne jest, aby wybierać godnego następcę i kontynuatora idei i charyzmatu Wspólnoty.
Na spotkaniu po Mszy św. gościliśmy natomiast Mirosława Ruckiego założyciela i propagatora Ruchu Wiernych Serc. Pan M. Rucki rozpoczął prezentację od przypomnienia fragmentu Hbr 4,15- „Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu.”
Uzmysłowił nam, że Jezus też doświadczył zdrady i cierpienia (zdrada Judasza, zaparcie się Piotra, niezrozumienie przez bliskich), potrafił to wszystko wybaczyć, a umierając modlił się do Ojca: przebacz im, bo nie wiedzą co czynią. Dlatego, że sam cierpiał, Jezus uzdalnia nas do cierpienia, bo zna jego wartość. W drugiej części prezentacji, mówił o nierozerwalności sakramentalnego małżeństwa, powołując się na fragment Starego Testamentu Ez 33,8-9– „Jeśli do występnego powiem: „Występny musi umrzeć” – a ty nic nie mówisz, by występnego sprowadzić z jego drogi – to on umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego śmierć obarczę ciebie. 9 Jeśli jednak ostrzegłeś występnego, by odstąpił od swojej drogi i zawrócił, on jednak nie odstępuje od swojej drogi, to on umrze z własnej winy, ty zaś ocaliłeś swoją duszę”, pokazał nam, że jesteśmy odpowiedzialni za zbawienie swych współmałżonków ponieważ Pan Bóg nie zbawi nikogo bez jego zgody, nie złamie danej człowiekowi wolnej woli. Ponieważ jesteśmy odpowiedzialni za siebie i współmałżonka, musimy być silni- ważny jest rozwój duchowy i wzrastanie w wierze. Jedną z dróg jest czytanie i rozważanie Pisma Świętego. Pan Mirosław opracował Program, z którym będziemy mieli szansę zapoznać się jesienią.

                   Spotkanie Wspólnoty Trudnych Małżeństw „Sychar” w sobotę 12 maja jak zwykle rozpoczęliśmy o godzinie 15.00 Koronką do Miłosierdzia Bożego. Następnie uczestniczyliśmy we Mszy św. podczas której czytana była Ewangelia według św. Jana. Usłyszeliśmy między innymi słowa: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam Wam, o cokolwiek byście prosili Ojca da wam w Imię Moje. Do tej pory o nic nie prosiliście w imię Moje. Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna.” W homilii Ojciec Maciej zwrócił uwagę na słowa „w imię Moje”. Czy to określenie jest jakieś takie nadzwyczajne, specyficzne? Czy to oznacza, że to jest jakaś inna modlitwa? O cokolwiek byście poprosili Ojca w moim imieniu, tak jak Ja bym poprosił czyli tak jakby sam Jezus o to prosił, jakby sam Jezus zwracał się do Ojca. Taka ma być nasza modlitwa. To tak jakby sam Jezus o to prosił, wtedy my otrzymamy. Czy to jest jakieś takie bardziej wzniosłe, na wyższym poziomie?
Warto zastanowić się przy tym jaka jest relacja Jezusa do swego Ojca. W Ewangelii możemy prześledzić tę kwestię w kilku fragmentach. Mówi Słowo Boże, że Syn miłuje Ojca, Ojciec miłuje Syna, Ja i Ojciec jedno jesteśmy i wiele innych, podobnych. Znamy również relację Ojca i Syna w Ogrodzie Oliwnym. Zwraca się Jezus do Ojca: „Zrób tak, żeby mnie ten kielich ominął, żebym nie cierpiał. Jeśli jest możliwe to tak zrób, ale niech nie będzie po Mojemu, tylko po Twojemu.” Jezus modlił się tak kilka razy.
Syn nie prosiłby Ojca o rzeczy „banalne”, z tego powodu, że Syn przyszedł na świat po to, żeby świat zbawić, po to, żeby świat przyprowadzić do Ojca, po to, żeby zagubionych przyprowadzić z powrotem itd. Syn nie będzie prosił Ojca o rzeczy, które nie są związane z Jego misją, które nie są związane tą najgłębszą relacją jaką ma Ojciec z Synem. Na przykład nie będzie Go prosił o ładną pogodę, czy o coś jeszcze bardziej prostszego.
Spróbujmy więc jaka to miałaby być modlitwa, którą kierujemy do Ojca w imieniu Jego Syna, jaka to miałaby być modlitwa, żeby ona była godna tej relacji: Bóg Ojciec i Syn Boży. Żeby ona nie była banalna i płytka.
Na zakończenie tej Ewangelii słyszymy słowa Jezusa wypowiedziane w Wieczerniku: Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat, znowu opuszczam świat i idę do Ojca. Wracam tam, gdzie byłem, wracam do Taty, wracam do mojego Ojca. Z taką nutką tęsknoty za Tatą, z taką nutką tęsknoty za tym miejscem, za tą relacją, gdzie był wcześniej. Byłem tam, przyszedłem tu na świat, prawie, że skończyłem Swoją misję i wracam. Minęły około 33 lata mojego pobytu tu na ziemi i opuszczam ten świat, wracam tam gdzie byłem do swojego miejsca. Żebyśmy może z taką nutką tęsknoty przeżywali nasze pragnienie nieba, bo nie możemy się już tego doczekać, kiedy to wreszcie nastąpi.
Po Mszy św. na spotkaniu Joanna zaznajomiła nas z cechami charakterystycznymi rodziny dysfunkcyjnej i sposobami radzenia sobie z tym.

Homilia o. Maciej Konenc Maj 2018 – format mp3

Konferencja Maj 2018 – format mp3

W kwietniu nasze spotkanie rozpoczęliśmy jak zwykle o godz. 15.00 Koronką do Miłosierdzia Bożego, po której uczestniczyliśmy w Eucharystii. Podczas Homilii Ojciec nawiązał do Ewangelii mówiącej o spotkaniu Zmartwychwstałego Jezusa z uczniami.
Zatrzymał się na osobie apostoła Tomasza. Pytał, gdzie był Tomasz jak nie było go razem ze wspólnotą apostołów. Pytanie skierował również i do nas, gdzie my jesteśmy, odłączając się od wspólnoty, odłączając się od Jezusa. Być może idziemy niestety w kierunku gdzie nie ma Źródła, nie ma Życia, gdzie jest grzech. Następnie poddał nam pod rozwagę czy podobnie jak Tomasz stawiamy Jezusowi warunki (jak nie zobaczę, jak nie dotknę, jak…, jak… jak… itp.)Ojciec poruszył jeszcze wątek spotkania apostołów z Jezusem. To też znak nieco dziwny. Przecież wiedzą, że Jezus zmartwychwstał, widzieli Zmartwychwstałego, ale ciągle towarzyszył im lęk. Stąd to ciągłe jeszcze zamykanie drzwi z obawy przed Żydami. Ojciec odpowiedział, że dzieje się tak dlatego, że nie żyli jeszcze tak w pełni tą radością. W odniesieniu do naszego Ogniska, do naszego życia, do przestrzegania charyzmatu, pojawiło się pytanie – co i jak my robimy by ten charyzmat urzeczywistnić w naszych „chorych” małżeństwach. Tu jesteśmy porównani do lękliwych apostołów. Następnie mieliśmy możliwość wysłuchania  Małgorzaty i Grzegorza, którzy podzielili się z nami świadectwem powrotu do siebie. (Do odsłuchania pod linkiem).

W marcu nasze spotkanie rozpoczęliśmy jak zwykle o godz. 15.00 Koronką do Miłosierdzia Bożego, po której uczestniczyliśmy w Eucharystii.

W Ewangelii według św. Jana usłyszeliśmy o Mesjaszu, który miał nadejść. Z powodu Jezusa powstało rozdwojenie w tłumie, czy Go pojmać, czy też nie. Spierali się o to, czy Jezus jest Mesjaszem, czy nie jest.

Dlaczego tak? Jezusa już chcieli pojmać, ale jeszcze nie odważyli się podnieść na Niego ręki. Bo nie pasuje do schematów, do myślenia, do wyobrażenia. Jezus jest niewygodny. Chcą Jezusa zapakować w swoje ciasne myślenie. Tymczasem Pan Bóg jest ponad tym wszystkim, nie można dopasować Boga do schematów. Dlatego słuchają Jezusa, który tak przemawia, jak nikt wcześniej. Dlatego go nie pojmali. Ale dlaczego nie patrzą na owoce, na efekty, na to, co i jak Jezus działa w ich sercach?

Prośmy dla nas o czucie Bożego Ducha, o wyczuwanie tego co dzieje się w naszych sercach – o wyczucie spraw duchowych – kończy homilie o. Maciej Konenc SJ.

Marzec 2018 Homilia o. Maciej Konenc SJ (format mp3)

Marzec 2018 Homilia o. Maciej Konenc SJ (format ogg)

W lutym nasze spotkanie rozpoczęliśmy jak zwykle o godz. 15.00 Koronką do Miłosierdzia Bożego, po której uczestniczyliśmy w Eucharystii. W Ewangelii św. Marka usłyszeliśmy o cudownym rozmnożeniu chleba. Ojciec Maciej zwrócił uwagę na to, że ludzie zgromadzeni wokół Jezusa trzy dni trwali przy NIM i umacniali się Jego Słowem. To bardzo ważne dla nas, żebyśmy karmili się Słowem Bożym, napełniali się Nim. Oprócz tej strawy duchowej, ważny jest również ten zwykły chleb. Oprócz tego, co duchowe, ważne też jest nasze normalne życie. Spotkanie ze sobą, podzielenie się sobą, zwykłe spotkanie. Podobne to jest do pracy na 12 Krokach, gdzie oprócz wzmacniania duchowego i częstszego przyjmowania Pana Jezusa, zaczyna się mocniejsze „stawanie na nogach”, troska o nasze życie codzienne, żeby było ono „pełniejsze”. Wzmacniamy nie tylko ducha, ale również nasze ciało fizyczne, nasze relacje, słowem całe nasze funkcjonowanie. Więc ważne są także nasze wzajemne spotkania, czy wspólne wyjścia. Jezus troszczy się o pokarm codzienny dla ludzi, którzy są wokół Niego zgromadzeni. Ważne jest w związku z tym, abyśmy zachowali odpowiednią harmonię między duchem a ciałem. Niech to pięknie idzie w parze – życzył nam na koniec Opiekun duchowy naszego Ogniska Ojciec Maciej.

o. Maciej Konenc SJ homilia luty 2018 (audio mp3)

o. Maciej Konenc SJ konferencja na temat sakramentu pokuty i pojednania (audio mp3)

W styczniu nasze spotkanie rozpoczęliśmy jak zwykle o godz. 15.00 Koronką do Miłosierdzia Bożego, po której uczestniczyliśmy w Eucharystii. W Ewangelii św. Marka usłyszeliśmy o tym jak Jezus w domu Lewiego, którego powołał mówi do faryzeuszy, że nie przyszedł do ludzi „zdrowych, lecz do tych, którzy się źle mają i nie przyszedł po to, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników.” Ojciec Maciej w homilii nawiązał do pierwszego czytania z Księgi Samuela. Samuel namaszcza Saula na króla Izraela. Saula miał wszystko to, co potrzebne, aby zostać królem. Miał błogosławieństwo Boże, został namaszczony, powołany. Mimo takiego obdarowania, jego koniec był marny. Dlaczego? Przestał być posłuszny Bogu, sprzeniewierzył się Bogu, zrobił tak jak mu się wydawało. Poszedł za swoim głosem, za swoim chciejstwem, a nie za tym co mu Bóg objawił. Nam też coś się wydaje, że jest bardziej właściwie i lepsze, bez konsultacji z Bogiem. Czasami coś nam „zgrzyta” w sercu, czujemy, że coś jest nie tak. Wydaje nam się, że według nas, według naszego myślenia zrobimy „doskonale”, bo my mamy zawsze dobre plany, precyzyjne. Ale efekt tego jest marny. Nie słuchamy Boga. Nie pytamy: „Panie Boże, a jak ty to widzisz?” Na modlitwie nie rozeznajemy co będzie właściwsze. Pytajmy Jezusa o zdanie. Jeśli będziemy mieli na modlitwie pokój, radość, zadowolenie to znaczy, że taka jest wola Boża, tak mamy czynić. W przeciwnym razie, gdy czujemy niepokój, niepewność, nie idźmy za tym. Więc nie „pakujmy” się w to, co niepewne. Potrzebują lekarza – Jezusa wszyscy ci, którzy są chorzy, którzy sobie nie radzą, którzy nie wiedzą, którzy nie umieją. Jezus przyszedł powołać grzeszników. Czy przypadkiem my nie jesteśmy sprawiedliwi, tacy, którzy wszystko wiedzą najlepiej i nikogo nie potrzebują. Dlatego należymy do grzeszników, ludzi słabych, nie umiejących, psujących. Prośmy Jezusa, aby nas uzdolnił, umocnił i uleczył.

Homilia do odsłuchania pod linkiem:

Homilia o. Macieja Konenca SJ styczeń 2018 (audio) mp3

W grudniu nasze spotkanie rozpoczęliśmy o godz. 15.00 Koronką do Miłosierdzia Bożego, po której uczestniczyliśmy w Eucharystii. Ojciec Maciej w homilii przypomniał nam, że czas Adwentu jest czasem, kiedy Pan Bóg chce nas mocno obdarzyć łaską, ale szatan szczególnie zabiega o to, żeby dobro pochodzące od Boga nie stało się naszym udziałem. Adwent to również czas radosnego oczekiwania. Dlatego musimy wszystko zrobić, żeby to rzeczywiście był radosny czas. Pomaga nam w tym Ewangelia św. Mateusza. Jezus wysłał 12 Apostołów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi. Jezus dzieli się swoją władzą z Apostołami i rozsyła ich, aby szli i głosili Dobrą Nowiną. Dzieli się swoją Boską Mocą z nimi. My również możemy dzielić się z innymi, może nie tyle rzeczami materialnymi, co raczej duchowymi. Potrafimy dzielić się z innymi dobrym słowem, życzliwością, optymizmem, pogodą Ducha. Róbmy to wszystko, co doda chęci życia innym. Jezus mówi nam, że żniwo wielkie, ale robotników mało. Musimy prosić Boga, żeby byli ludzie, którzy będą całe swoje życie oddawać na służbę Bogu, czyli módlmy się o to, żeby nie zabrakło nam kapłanów, sióstr zakonnych i innych osób głoszących Dobrą Nowinę.
Na spotkaniu gościliśmy księdza Biskupa Jacka Kicińskiego CMF, który podkreślił, że dzisiaj często spotyka się osoby smutne, zatroskane, nie mające czasu dla Boga, a tym bardziej dla drugiego człowieka. Brak jest w świecie wzajemnej komunikacji. Jeśli nie mamy czasu dla Boga, to również nie mamy czasu dla drugiego człowieka. Jeśli nie potrafimy słuchać Boga, to nie potrafimy również słuchać człowieka. Musimy odnowić osobistą więź z Bogiem (osobową, indywidualną i niepowtarzalną), a potem odnowimy relację z ludźmi. Wszelka zmiana, która ma się rozpocząć rozpoczyna się od mojego serca, od mojego wnętrza. Żeby dobrze ten temat zilustrować Ksiądz Biskup posłużył się ciekawym opowiadaniem oraz autentycznym świadectwem. Wszystko to możliwe do odsłuchania na naszej stronie internetowej.

Konferencja JE księdza Biskupa Jacka Kicińskiego CMF (format mp4)

Konferencja JE księdza Biskupa Jacka Kicińskiego CMF (format ogv)

Homilia o. Macieja Konenca SJ (format mp4)

Homilia o. Macieja Konenca SJ (format ogv)

W listopadzie nasze spotkanie rozpoczęliśmy o godz. 15.00 Koronką do Miłosierdzia Bożego, po której uczestniczyliśmy w Eucharystii. Ojciec Maciej w homilii nawiązał do Ewangelii św. Łukasza, w której była mowa o niegodziwej mamonie i wierności w zarządzaniu majątkiem. Dzień 11 listopada to w Polsce wielkie święto, bo Dzień Niepodległości. To równocześnie wspomnienie świętego Marcina. Ojciec przypomniał nam jego życiorys. Św. Marcin pochodził z Włoch. Gdy miał 10 lat, został katechumenem. Gdy dorósł poszedł w ślady ojca i został żołnierzem. Wiąże się z tym okresem pewne wydarzenie, a mianowicie spotkanie u wrót miasta z żebrakiem, któremu podarował połowę płaszcza. Następnej nocy, objawił mu się Jezus odziany w tą połowę płaszcza, którą podarował żebrakowi. Jezus przypomniał mu, że aż do tej pory jest katechumenem. Niebawem na Wielkanoc św. Marcin przyjął chrzest w 339 roku. Dalej był żołnierzem i służył w Armii. Chciał wycofać się ze służby wojskowej. W czasie najbliższej wojny żołnierzom przed bitwą dawano podwójny żołd. Św. Marcin oznajmił wówczas, że rezygnuje całkowicie z żołdu, ale jednocześnie wycofuje się z armii. Wyśmiano go wtedy, sądząc, że się boi, ale on stwierdził, że chce walczyć, ale z krzyżem. Na dowód tego stanął w pierwszym szeregu z krzyżem. Okazało się, że Germanie bez walki poddali się i poprosili o pokój. Wielką wiarę wzbudził wtedy w żołnierzach. Uznano wówczas, że ten cud był za jego sprawą. Zwolniono go z wojska i wrócił do swoich rodziców, których nawrócił na wiarę chrześcijańską. Przeprowadził się do Francji i osiadł w pustelni. Wokół niego zaczęli gromadzić się ludzie, którzy chcieli go naśladować. Przez jego ręce Bóg czynił wiele cudów. Wiele dobrych rzeczy działo się za jego sprawą. Biskup chciał by został biskupem Tours. On się wzbraniał, ale w końcu fortelem sprowadzono go do miasta i przymuszono do tego, by przyjął święcenia kapłańskie i sakrę biskupią. To jego dobre życie bardzo promieniowało. Bardzo zmienił wygląd kościoła. Nie przesiadywał w swojej rezydencji. Założył wiele klasztorów i pustelni. Umartwiał się, nosił włosiennicę, czynił wiele cudów. Św. Marcin wpisuje się w Ewangelię. Nie można służyć Bogu i mamonie. Warto siebie pytać w jakim miejscu my jesteśmy. Warto siebie pytać: czy jesteśmy oddani sprawom Bożym na 100%. Nie można być oddanym sprawom Bożym na 100% i jednocześnie sprawom materialnym. Był już taki jeden – Judasz. Pieniądze mają stać się dla nas narzędziem w służbie Bożej. Bóg wie co w naszych sercach jest. Nie można służyć kilku rzeczom. Pierwsze przykazanie mówi, że będziemy miłować Boga całym serce, całą duszą, że wszystkich sił. Mamona to tylko środek. Trzeba zrobić rachunek sumienia czy przypadkiem nie robimy tego przed ludźmi, żeby ładnie wypaść, żeby nas lubili, żebyśmy byli w centrum uwagi. Niech Pan Bóg nas prowadzi w prawdzie.
Po Mszy świętej na spotkaniu zastanawialiśmy się nad tym w jaki sposób bardziej zbliżać się do Jezusa. Co można jeszcze zmienić w swoim życiu. Wszystkie te rozważania były w oparciu o publikacje O. Macieja. Kwintesencja tego jest w poniższym załączniku.

Zapraszamy na najbliższe spotkanie Ogniska Sychar we Wrocławiu, które odbędzie się w II sobotę miesiąca czyli w dniu 11.11.2017 r.
Rozpoczynamy o godz. 15.00 w dolnym kościele na ul. Stysia koronką do Miłosierdzia Bożego, następnie zostanie odprawiona Msza Św., a potem zapraszamy na Adorację Najświętszego Sakramentu.
Około godziny 16.15 odbędzie się spotkanie w salce parafialnej na 5 piętrze.

Spotkanie październikowe jak zwykle rozpoczęliśmy o godzinie 15.00 Koronką do Miłosierdzia Bożego po której uczestniczyliśmy we Mszy św. Wysłuchaliśmy Ewangelii według św. Łukasza w której Jezus powiedział, że błogosławieni są ci, którzy słuchają Słowa Bożego i zachowują je. Ojciec Maciej zwrócił uwagę na fakt iż to Maryja jest Pierwszą osobą, która słuchała Słowa, to Słowo zachowała i wypełniała. My również w to błogosławieństwo możemy być podłączeni. Starajmy się do wzoru Maryi dorastać. Słowo Boże nie wystarczy słuchać i czytać. Trzeba tym Słowem Bożym żyć, praktykować je w swoim życiu i je zachowywać. Maryja może wyprosić nam tą łaskę wiernego Jej naśladowania w rozważaniu Słowa Bożego.
Po Mszy św. i Adoracji Najświętszego Sakramentu mieliśmy okazję wysłuchać świadectwa Moniki, który przyjechała do nas z Ogniska w Rybniku. Następnie dowiedzieliśmy się z prezentacji w jaki sposób możemy ratować siebie. Mieliśmy również okazję podzielić się swoim doświadczeniem pracy nad sobą w małych grupach.

Homilia o. Macieja

Świadectwo Moniki

Zapraszamy na najbliższe spotkanie Ogniska Sychar we Wrocławiu, które odbędzie się w II sobotę miesiąca czyli w dniu 14.10.2017 r.

Rozpoczynamy o godz. 15.00 w dolnym kościele na ul. Stysia koronką do Miłosierdzia Bożego, następnie zostanie odprawiona Msza Św., a potem zapraszamy na Adorację Najświętszego Sakramentu.

Ok godziny 16.15 odbędzie się spotkanie w salce parafialnej na 5 piętrze.

Natomiast grupa wsparcia będzie miała swoje spotkanie/dyżur w III sobotę – dnia 21.10.2017 o godzinie 17.00 (zapraszamy do salki na 5 piętrze).

Homilia wygłoszona przez o. Macieja podczas wrześniowego spotkania dotyczyła świętowania Dnia Pańskiego. Na Mszy Świętej był odczytywany fragment ewangelii wg świętego Łukasza. Fragment dotyczy zdarzenia, kiedy to w szabat uczniowie zrywali kłosy, czego wg Faryzeuszy nie wolno robić. Na co Jezus wziął uczniów w obronę mówiąc – Syn Człowieczy jest Panem szabatu.

Pan Jezus bierze uczniów w obronę.
On Jest pierwszym, który nas broni.
Bywa, że mamy wiele oskarżycieli (nasze sumienie, ludzie), a Pan Jezus staje w naszej obronie.
On jest Panem tego Świętego Dnia.

W homilii o. Maciej odnosi się do tego zdarzenia oraz podaje przykłady z życia wzięte, które dotyczą tego tematu. Na podstawie tych przykładów wyjaśnia, kiedy mamy grzech, a kiedy nie. Homilia pomaga w zastanowieniu się również, jak przeżywamy świętowanie Dnia Pańskiego.

Zapraszam do wysłuchania homilii -> kliknij link prowadzący bezpośrednio do pliku.

Na czerwcowym spotkaniu ojciec Maciej w homilii poruszył temat związany z liturgią słowa: „Liturgia słowa ma umacniać naszą wiarę, słuchanie słowa ma nam dodawać sił oraz ma nas zbliżać  do Jezusa”.

Natomiast na spotkaniu w salce ojciec Maciej wygłosił konferencję – ABC Liturgii (ABC mszy świętej) . Sama konferencja stawia przed nami pytania takie jak:

Czy mamy przekonanie, że Pan jest z nami?
Czy wiemy, za jakie grzechy będziemy przepraszać Pana Boga?
Czy czujemy odpuszczenie grzechów ?
Czy mylimy o tym, co niewidzialne? Co w środku ?
Czy Bóg jest Twoim Panem ?
Czy blisko jesteśmy Eucharystii ?
Co składamy w ofierze Panu Bogu ? Jak ta ofiara wygląda ?
Co to jest Komunia Święta ?

Zapraszam do wysłuchania konferencji -> ABC_liturgii

 

Na ostatnim spotkaniu, podczas Eucharystii wysłuchaliśmy Ewangelii według św. Jana, w której Jezus zwraca się do uczniów słowami: „Gdybyście Mnie poznali, poznalibyście i Mojego Ojca”, a także: „Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca” oraz „Ja Jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie.” „Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł.” „Kto we Mnie wierzy będzie także dokonywał tych dzieł, których ja dokonuję.” W homilii Ojciec Maciej podkreślił jak bardzo ważne jest rozumienie tych ewangelicznych prawd poprzez wiarę. Jezus upomina się o wiarę. W nas poniekąd tkwi ta pokusa „patrzenia okiem”. Przekładając to na język codzienny, chcielibyśmy zobaczyć natychmiastowy efekt naszej modlitwy, że ona się spełniła, a myśmy wymodlili. Zanim coś uczynimy chcielibyśmy doświadczyć, dotknąć i sprawdzić. Jezus zaś zadaje nam konkretne pytanie: „Jak tam z Twoją wiarą?” To zupełnie inna sfera, którą Jezus odkrywa przed nami. Chodzi o to by uwierzyć Słowu Boga, Jego dziełu. W tym oparciu o wiarę, powinno nam towarzyszyć nasze doświadczenie relacji ze Słowem Bożym, doświadczenie korzystania z sakramentów świętych. Chodzi o całkowite zaufanie do tego, co Bóg nam mówi.

Po Eucharystii mieliśmy możliwość wysłuchania świadectwa  Adama i  Joli z- liderów z Katowic.
Link do wysłuchania homilii

Link do wysłuchania świadectwa

Na ostatnim spotkaniu w czasie homilii Ojciec Maciej zwrócił uwagę na istotne elementy zawarte w czytaniach liturgicznych z dnia 8 kwietnia. W czytaniu z księgi proroka Ezechiela mówi prorok o tym, że: „Wybieram Izraelitów spośród ludów do których pociągnęli i zbieram ich ze wszystkich stron i uczynię ich jednym ludem. Już nie będą podzieleni na dwa królestwa. Będą tworzyć nie dwa narody, ale jeden.” W Ewangelii: „tego co Kajfasz powiedział, nie powiedział sam od siebie, ale wypowiedział proroctwo, że Jezus miał umrzeć za naród, ale nie tylko za naród, ale także, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno.”

Bardzo ważna jest jedność, zwłaszcza jedność w małżeństwie. Jak bardzo  szatanowi zależy na tym, żeby tej jedności nie było. W Sakramencie małżeństwa słyszymy słowa: „A tak już nie są dwoje, ale jedno. Co więc Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela. Już nie są dwoje, ale jedno.” Szatanowi zależy na tym, żeby nie było jedności, żeby był rozłam i rozdźwięk.

I właśnie po to Jezus umarł na krzyżu, żeby była jedność i żeby były owoce Jego Męki, Śmierci i Zmartwychwstania. Możemy przypomnieć kilka wydarzeń z historii naszego narodu. Ileś lat temu powstała „Solidarność”. Wydawało się, że nie ma na nas siły żadnej, że będziemy trwać w jedności. Ale wszystko się podzieliło. W Sejmie była debata na temat odwołania rządu. To łza się w oku kręci, jak nie ma jedności. Popatrzmy teraz na nas, jak niełatwo jest, żeby jedność była w nas samych. Żebyśmy czynili to, o czym sami wiemy. Żeby w nas samych była jedność i harmonia. Wiemy jak nam samym jest trudno być w jedności z sobą samym. Jak trudno jest nam samym trzymać siebie w harmonii. szatanowi bardzo zależy na tym, żebyśmy co innego mówili, a co innego robili, co innego deklarowali, a co innego pokazywali w działaniu. nam samym nie jest łatwo trzymać siebie w ryzach i w jedności. Tym bardziej nie jest łatwo trzymać w jedności małżonków, bo każdy próbuje ciągnąć w swoją stronę. szatanowi zależy na tym, żeby nie było jedności w różnych obszarach: w nas samych, w małżeństwach, w rodzinach, w społeczeństwie, w naszym kraju. Nie jest łatwe staranie się o tę jedność. Niełatwo jest zrezygnować z własnego „ja”, z własnych planów na rzecz budowania jedności.

Nie poradzimy sobie sami. Dlatego, że jedność, to nie jest nasze działanie, ale Boże. Dlatego, że za jedność aby „rozproszone dzieci Boże, zgromadzić w jedno” umarł Jezus Chrystus. To jest Jego dzieło. nasza jest tylko z Nim współpraca. Nie poradzimy sobie z tym sami, bez odwołania do Pana Boga. Jeżeli Bóg nie będzie na pierwszym miejscu w naszym życiu, to nic nie osiągniemy. Możemy siąść tylko do stołu i udawać, że wszystko jest w porządku, a tak naprawdę w sercu jest co innego.

To nie jest zabawa, to nie jest udawanie. „I tego dnia postanowili Go zabić”. To jest walka na śmierć i życie. Dlatego musimy prosić Jezusa o pomoc.

Po Eucharystii na spotkaniu Andrzej omówił i wyjaśnił znaczenie i sens Triduum Paschalnego i świąt Paschalnych. Jak ważne dla nas, jako chrześcijan jest uczestnictwo w tym Wielkim Wydarzeniu jakim jest Męka, Śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa. Prezentacja na podstawie której odbył się wykład dostępna w archiwum.

Link do homilii

Zapraszamy na najbliższe spotkanie Ogniska Sychar we Wrocławiu, które odbędzie się w II sobotę miesiąca czyli w dniu 08.04.2017 r.

Rozpoczynamy o godz. 15.00 w dolnym kościele na ul. Stysia koronką do Miłosierdzia Bożego, następnie zostanie odprawiona Msza Św., a potem zapraszamy na Adorację Najświętszego Sakramentu.

Ok godziny 16.15 odbędzie się spotkanie w salce parafialnej na 5 piętrze.

Natomiast grupa wsparcia będzie miała swoje spotkanie/dyżur w IV sobotę – dnia 22.04.2017 o godzinie 17.00 (zapraszamy do salki na 5 piętrze).

Dnia 7 kwietnia 2017 roku zapraszamy na Drogę Krzyżową dla dorosłych na godzinę 17:30.

rekolekcje_w_zc_2017_jezusKsięża Jezuici przy kościele

św. Ignacego Loyoli we Wrocławiu ul. Stysia 16

proponują w  czasie Wielkiego Postu 2017

REKOLEKCJE W  ŻYCIU  CODZIENNYM

Zapewniamy raz  w  tygodniu:

  1. Wprowadzenie do rekolekcji i sposobu modlitwy
  2. Adorację Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie w czwartki od 19.00-20.00
  3. Wspólne spotkanie i konferencje pogłębiające rozumienie życia duchowego i treści do modlitwy w poniedziałki po Mszy św. wieczornej o 18.00.

Rekolektant  jest  zobowiązany  do:

  1. Modlitwy myślnej co najmniej przez 25-30 min. każdego dnia
  2. Uczestniczenia we wspólnym spotkaniu /poniedziałek/ lub do ściągnięcia treści do rozmyślania z naszej strony parafialnej www.loyola.pl; lub napisania na adres wielkipost2013@gmail.com

Początek rekolekcji: poniedziałek dnia 6 marca 2017r.

Spotkania: poniedziałki po Mszy św. wieczornej /dolny kościół/

Czas trwania: okres Wielkiego Postu 2017

Prowadzący: o. Maciej Konenc SJ


Wielki Post 2017.
Witam serdecznie Moi Drodzy.
Szczęść Boże.

Podobnie jak kilka lat temu tak i w tym roku proponuję Wam w tym czasie Wielkiego Postu 2017 rekolekcje w życiu codziennym. Zapraszam do uczestnictwa tych Wszystkich, którzy już dobrze wiedzą o co chodzi w tym czasie Postu jak i rekolekcjach; a i szczególnie ciepło witam tych, którzy po raz pierwszy chcą się zmierzyć z sobą samym w tym szczególnym czasie. Napisałem „zmierzyć”, bo pewnie tak będzie, znając charakter tych dni, jak i rekolekcje, kiedy pragniemy podjąć pracę nad sobą przy pomocy Łaski Bożej a nie tylko za pomocą naszych ludzkich sił i będzie się to wiązało właśnie ze zmaganiem. Tutaj bardzo ważna uwaga: to zmaganie zawsze połączone jest z sukcesem. To właśnie nam gwarantuje Pan Jezus, który cierpiał, umarł i zmartwychwstał. Po Jego zmaganiu następuje zawsze zwycięstwo.

W czasie naszych rekolekcji starać się będziemy dostrzegać obecność Boga w historii naszego życia, w doświadczeniach jakie stały się naszym udziałem, aby uświadomić sobie, że Bóg był i jest i nadal będzie w naszym życiu. Szczególnie ważne w tym czasie będzie dla nas Słowo Boże, ono będzie nas prowadzić, będzie naszym Przewodnikiem. Do Słowa będziemy stosować nasze życie. Na każdy dzień będą zaproponowane treści do przemodlenia. Nie należy tych tekstów czytać dla „ciekawości treści” ani wyprzedzać czytaniem poszczególnych dni rekolekcyjnych. Każdy dzień ma swoje rozmyślanie, swój rytm. Można powtarzać proponowane treści czy ćwiczenia, dla ich pogłębienia a przede wszystkim dla umocnienia swojej relacji z Bogiem i przyjęcia Jego zaproszenia do relacji z Nim.

Spotkania nasze odbywać się będą we wszystkie poniedziałki Wielkiego Postu, po Mszy św. o 18.00 w dolnym kościele.

W tych dniach Wielkiego Postu zapraszam także do uczestnictwa w nabożeństwach Drogi Krzyżowej a także Gorzkich Żali. Teksty rozważań można pobrać także z naszej strony parafialnej: www.loyola.pl. Jest tam zakładka aktualności a później rekolekcje. Można także napisać na adres z ubiegłych lat wielkipost2013@gmail.com i zostaną one wysłane na skrzynkę e-mailową.

Będzie jedna nowość a mianowicie: możliwość rozmowy z osobą towarzyszącą, która będzie towarzyszyć po tych rekolekcjach, z księdzem z naszej Parafii. Można będzie się umówić na rozmowy odnośnie przeżywania swojej modlitwy/rekolekcji jeden raz w tygodniu. Bardzo zachęcam do skorzystania z tej możliwości. Dodam, że nie damy rady pewnie z Wszystkimi chętnymi porozmawiać ale z kilkoma osobami z pewnością tak. Niech i te rozmowy posłużą naszemu zbliżeniu się do Boga i lepszemu rozumieniu swojego doświadczenia duchowego.

Owocnych rekolekcji i umocnienia relacji z Bogiem w tym błogosławionym czasie Wielkiego Postu życzy Wszystkim Uczestnikom

o. Maciej Konenc SJ.

Zapraszamy na najbliższe spotkanie Ogniska Sychar we Wrocławiu, które odbędzie się w II sobotę miesiąca czyli w dniu 11.03.2017 r.

Rozpoczynamy o godz. 15.00 w dolnym kościele na ul. Stysia koronką do Miłosierdzia Bożego, następnie zostanie odprawiona Msza Św., a potem zapraszamy na Adorację Najświętszego Sakramentu.

Ok godziny 16.15 odbędzie się spotkanie w salce parafialnej na 5 piętrze.

Natomiast grupa wsparcia będzie miała swoje spotkanie/dyżur w III sobotę – dnia 18.03.2017 o godzinie 17.00 (zapraszamy do salki na 5 piętrze).

Zapraszam do wysłuchania:

Homilii oraz Konferencji_Przebaczyć_bliźniemu

Na sobotnim spotkaniu formacyjnym dnia 11 lutego 2017 roku o. Maciej wygłosił homilię zwracając naszą uwagę na pierwsze czytanie na mszy świętej – z Księgi Rodzaju Rdz 3, 9-24, abyśmy mogli przyglądnąć się dobroci Boga, którą Bóg objawił po grzechu pierworodnym. Nasza uwaga powinna skoncentrować się na właściwej relacji z Panem Bogiem. Ta relacja istniała przed popełnieniem grzechu pierworodnego. A później tej relacji nie było (nie ma). Nie ma człowieka tam, gdzie powinien być, bo nie ma Adam relacji z Bogiem.

Zapraszam do wysłuchania homili

Następnie udaliśmy się do salki na 5 piętrze. W tym miesiącu mieliśmy przyjemność wysłuchać wykładu naszej koleżanki Joanny na temat przebaczenia. Na czym takie przebaczenie powinno polegać oraz dlaczego należy również przebaczyć sobie.

W części trzeciej spotkania, pracowaliśmy w grupach, a nasza praca polegała na przepracowaniu w sobie tematu: się wstydzę:, oskarżam siebie za:, potępiam siebie za: oraz nie mogę sobie podarować i nie mogę zapomnieć tego, że:.

W dniu 14 stycznia bieżącego roku o godzinie 15.00 w parafii św. Ignacego Loyoli na ulicy Stysia we Wrocławiu odbyło się kolejne spotkanie naszej Wspólnoty Trudnych Małżeństw „SYCHAR”. W czasie homilii Ojciec Maciej zwrócił uwagę na powołanie celnika Mateusza. Jezus przechodząc obok niego powiedział: „Pójdź za mną.” Mateusz wstał i poszedł za Jezusem, dołączając do grona Apostołów. Powołanie przez Jezusa nie jest płytkim zaproszeniem. To jest zaproszenie na stałe i na serio. Mateusz nie miał pojęcia co u niego w życiu ma się zmienić i jaka jest nauka Jezusa, jak będzie musiał zreformować swoje życie. Nie miał pojęcia o tym, że będzie musiał oddać życie dla Jezusa, że będzie kiedyś pisał Ewangelię. Jest kolosalna różnica w powołaniu przez człowieka i w powołaniu przez Jezusa. Za drugim człowiekiem nie możemy pójść, bo jest słaby, grzeszny, ułomny itd. To Jezus mówi do nas: „Pójdź za Mną”. Pójście za Jezusem łączy się z ryzykiem, tak jak w przypadku Mateusza, który w komorze celnej spędzał czas doskonale, bo wpływy były codziennie i miał zapewnione utrzymanie do końca życia.
Każdy z nas jest powołany przez Jezusa, tylko musimy sobie zadać pytanie, czy to powołanie do pójścia za Jezusem, za największym Autorytetem rzeczywiście traktujemy na serio. Przygoda wydaje się być ryzykowna, ale jest jedyna i właściwa. Nie bójmy się pójść za Jezusem z tego powodu, że możemy zrobić jakiś błąd.
Jezus mówi: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz Ci, którzy się źle mają”. Lekarz, do którego idziemy z naszą słabością cielesną najpierw z nami rozmawia, później bada, a potem wypisuje receptę. Odnosząc to do życia duchowego, można powiedzieć, że w tym przypadku dzieje się tak samo. Najpierw musimy odkryć to, co nam dolega duchowo, pozwolić, aby Pan Jezus nas zbadał duchowo, żeby zbadał nasze serce  i naszą  motywację, żeby zaglądnął do naszego ducha. Chodzi o to, żebyśmy z Nim porozmawiali na przykład na Adoracji i z pewnością otrzymamy receptę na nasze bolączki.
Na spotkaniu w małych grupach odpowiadaliśmy na pytania związane z naszą osobistą modlitwą (jak się modlimy, w jakich miejscach, w jakim czasie, kto jest dla nas autorytetem modlitewnym, czy nasza modlitwa nas zmienia i jakie są tego oznaki?). W ogólnym podsumowaniu pracy w grupach Ojciec Maciej zwrócił uwagę na fakt, że każdy z nas powinien mieć duchowego przewodnika, kapłana, który nas zna, u którego spowiadamy się co miesiąc i który pomaga nam w osobistym wzroście.

W dniu 10 grudnia bieżącego roku o godzinie 15.00 w parafii św. Ignacego Loyoli na ulicy Stysia we Wrocławiu odbyło się kolejne spotkanie naszej Wspólnoty Trudnych Małżeństw „SYCHAR”. Na spotkaniu z racji VI rocznicy istnienia naszego Ogniska gościliśmy znamienitą osobę – JE Księdza Biskupa Andrzeja Siemieniewskiego, który przewodniczył Eucharystii. W homilii zwrócił uwagę na Słowo Boże usłyszane w czasie Liturgii Słowa, które mówi o sile, o mocy, o potędze. Słowa św. Jana Chrzciciela miały moc skłaniania ku nawróceniu. To słowo moc, czy siła, czy potęga Boga ściśle wiąze się z naszą prośbą o miłosierdzie. Koronka do Miłosierdzia Bożego, to z jednej strony prośba, by ogarnęło nas Boże przebaczenie, ale miłosierdzie to coś znacznie więcej, niż tylko wybaczenie słabości. Miłosierdzie to też dostarczenie mocy, która na miejsce słabości wchodzi w ludzkie serce. Mówi o tym szczególnie psalm 40 w słowach: „Zaufałem Panu”. Bóg słyszy nasze wołanie szczególnie w chwilach dla nas trudnych. Bóg pochyla się nad nami i wydobywa nas „z dołu zagłady i z otchłani grzęzawiska.”. Im bardziej z grzęzawiska człowiek próbuje się wydostać, tym głębiej w nie wpada. Bóg w swoim miłosierdziu wydobywa nas z sytuacji, które po ludzku biorąc są bez wyjścia. Bóg „postawił moje stopy na skale”. Tą Skałą według św. Pawła jest Chrystus. Kiedy człowiek wychodzi z takiego „dołu zagłady” może oprzeć się na Chrystusie, na Jego Ewangelii, na Jego nauczaniu, na Jego przykazaniach, na Jego obecności, na Jego bliskości we Mszy św. W Psalmie 40 czytamy również, że „włożył w moje usta pieśń nową”, a więc usposobił moje usta do modlitwy. Miłosierdzie Boże zaczyna tworzyć z nas Wspólnotę. Psalm 40 kończy się słowami: „Oto idę, abym pełnił wolę Twoją, Panie.” Te słowa powtórzą się potem w liście do Hebrajczyków. Wspólnota taka jak nasza, która cyklicznie się spotyka po to, by się wspomagać razem, by przywoływać Miłosierdzie Boże, ale także po to, by iść i pełnić wolę Bożą, a więc by być znakiem dla świata, by być głosem Eliaszowym, by być głosem i znakiem wiary w dar Sakramentu Małżeństwa. Musimy być świadkami, bo prawda bez świadków się nie ostanie. Potrzebni dzisiaj są świadkowie na miarę św. Jana Chrzciciela.
Po Eucharystii na spotkaniu w salce na V piętrze ugościliśmy księdza Biskupa. Mieliśmy okazję podzielić się refleksjami na temat tego, czym jest dla nas bycie we Wspólnocie Trudnych Małżeństw „Sychar”. Ksiądz Biskup przytoczył historię ze swego życia, zachęcając nas do tego, byśmy byli odważnymi świadkami naszej wiary wobec innych, ponieważ każde spotkanie z drugim człowiekiem w duchu wiary, może być owocne dla obydwu stron. Na zakończenie zrobiliśmy wspólne zdjęcie z księdzem Biskupem.

                  Spotkanie WTM „Sychar”, odbyło się 12 listopada. Eucharystii przewodniczył O. Tomasz, który w czasie homilii rozważał przypowieść o ubogiej wdowie, zawartą w Ewangelii św. Łukasza. Ewangelista z racji swojej lekarskiej profesji starał się przedstawić Boga jako Miłosiernego Ojca, któremu niezwykle zależy na nas wszystkich.
Przedstawiona w przypowieści wdowa jest całkowicie zdana tylko na siebie. To tworzy dla niej sytuację całkowitej zależności. I ona wybiera kogoś wyjątkowego na swojego obrońcę. W Starym Testamencie przedstawiona jest podobnie Noemi, wdowa, która bardzo pokochała obydwie swoje synowe. Umarł jej mąż i synowie i wtedy te trzy kobiety zależne są od siebie.
Uboga wdowa z Ewangelii przychodzi do sędziego, który jest niezależny. Jezus go nazwał niesprawiedliwym sędzią. Nie wiemy z jakich powodów idzie do niego. Widzimy jak ta zależność w której się znalazła, została całkowicie wykorzystana przez jej kobiece, szlachetne serce. Umiała być absolutnie, do końca wytrwała. Przyszła do sędziego prosząc go, by ją obronił przed przeciwnikiem. Przez pewien czas ten niesprawiedliwy sędzia nie chciał tego uczynić. Na tym przykładzie możemy zobaczyć jak pozycja społeczna wpływa na zachowanie człowieka. Jak często wydajemy niesprawiedliwy osąd o sprawie, o człowieku o którym nie mamy całkowitego oglądu. Tylko Bóg jest sprawiedliwym Sędzią.
Św. Łukasz pokazuje nam 2 postacie: sędziego i wdowy. Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę, gdy przyjdzie? W modlitwie potrzeba dwóch rzeczy: szczerości i wytrwałości. Z tą szczerością i wytrwałością warto przychodzić do   Jezusa, by mówić Mu: Jezu, daj mi wyjść poza moje ograniczenie. Ojciec Tomasz na zakończenie przytoczył ciekawe opowiadanie o królu i staruszce, aby jeszcze bardziej uzmysłowić nam, że wobec Jezusa mamy zawsze stawać w szczerości i otwartości serc.
Po Eucharystii na spotkaniu Andrzej przy pomocy prezentacji przybliżył nam i wyjaśnił w jaki sposób ma się w naszym życiu dokonać przyjęcie Chrystusa jako Pana i Zbawiciela. Przede wszystkim mamy sobie zdać sprawę Komu zawierzamy nasze życie, nasze sprawy, wszystkie obszary i dziedziny naszego życia. Dowiedzieliśmy się również czym charakteryzują się ludzie niewierzący, czym ci, którzy praktykują, ale nie wierzą oraz ci, którzy są głęboko wierzący.
Na zakończenie odmówiliśmy wspólnie modlitwę, powierzając siebie i swoje życie Jezusowi.
          Zachęcamy do odsłuchania homilii i zapoznania się z prezentacją: intronizacja.

Na ostatnim spotkaniu, które odbyło się 8 października Ojciec Maciej w swojej homilii zwrócił nam uwagę na Słowo Boże z Ewangelii „Błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i zachowują je.” Starajmy się tak słuchać Słowo Boże tak, by nasze serce pałało i „lampa” naszego serca zapaliła się oświetlając drogę nie tylko nam, ale również tym, którzy idą z nami. Chodzi tu nie tylko o słuchanie, ale i zachowywanie czyli wzięcie sobie do serca, wcielenie w życie tych słów, które słuchamy. To jest właśnie zapalenie lampy, która jest w naszym sercu. To w sercu Maryi od początku to serce się zapaliło,  kiedy Anioł powiedział jej pierwsze słowa. „A Maryja chowała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” – tak pisze św. Łukasz. Słucha i rozważa, to znaczy, że Słowo, które słyszy wchodzi w jej serce. I temu Słowu, które wchodzi Ona potrafi podporządkować całe swoje życie. Maryja jest Błogosławioną, ale również Błogosławieni są ci, którzy słuchają Słowa Bożego. To Słowo w nich wchodzi, to Słowo w nich żyje, to Słowo w nich pracuje, to Słowo zachowują, żyją tym Słowem.
Jezus na pustyni był kuszony przez diabła. Diabeł mówił Mu, by z kamienia zrobił chleb. „Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym Słowem, które pochodzi z ust Bożych.” Człowiek żyje Słowem, które mówi Bóg. Słowo Boże daje nam życie duchowe. Błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego, to Słowo w nich wchodzi, to Słowo zachowują, żyją tym Słowem.
Po Mszy i Adoracji przeszliśmy do salki na V piętrze i po modlitwie i przedstawieniu się rozpoczęliśmy pracę nad odpowiedzią na pytanie „Czy i jak przygotowujesz się do przeżycia Mszy Świętej”. Podzieliliśmy się na 4 grupy i każda z nich indywidualnie dyskutowała i przygotowywała odpowiedzi na postawione przed nami pytanie. Po 30 min zebraliśmy się i efekty naszej pracy w grupach wypisaliśmy na tablicy.

Oto sprawy o które staramy/powinniśmy się starać, aby godnie i owocnie przeżyć Eucharystię:
1. Zadbanie o stan łaski uświęcającej
2. Zastanowienie się nad naszą intencją
3. Zadbanie o post eucharystyczny
4. Przeczytanie czytań na dany dzień
5. Zadbanie o wygląd zewnętrzny
6. Staranie o punktualne przybycie
7. Wyciszenie się przed przyjściem
8. Przybycie ok 5 min wcześniej aby się przygotować do Mszy
9. Zastanowienie się nad moim darem na Eucharystię
10. rachunek sumienia przed spowiedzią powszechną
11. Wyłączenie telefonu kom.
12. Przygotowanie pieniędzy na tacę
13. Modlitwa w intencji kapana i obecnych o dobre, godne i owocne przeżycie Eucharystii

Po podsumowaniu każdy z nas przez chwilę zastanawiał się, co powinien zmienić w swoim przygotowaniu do Mszy Świętej.

      W dniu 10 września bieżącego roku o godzinie 15.00 w parafii św. Ignacego Loyoli na ulicy Stysia we Wrocławiu odbyło się kolejne spotkanie naszej Wspólnoty Trudnych Małżeństw „SYCHAR”. Na spotkaniu gościliśmy znamienitą osobę – nowego Ojca Proboszcza parafii Józefa Bireckiego SJ, który jest jednocześnie Superiorem Wspólnoty Jezuickiej.
Nasze spotkanie rozpoczęło się jak zwykle o godzinnie 15.00 Koronką do Miłosierdzia Bożego po której Eucharystii przewodniczył Ojciec Proboszcz, który wygłosił homilię. Zwrócił nam uwagę, że całe życie uczymy się prawdziwej miłości do Boga od rodziców, nauczycieli. W Ewangelii usłyszeliśmy słowa Jezusa: „Jeżeli kto Mnie miłuje, będzie zachowywał moją naukę , a Ojciec mój umiłuje go i do niego przyjdziemy.” Zachowywanie Bożej nauki i przykazań jest związane z doświadczeniem Bożej miłości. Gdy grzeszymy, wówczas nie doświadczamy Bożej miłości i wydaje nam się, że Bóg o nas zapomniał. Im mniej w nas Boga i uznania Jezusa za swego Pana i Zbawiciela, tym więcej w nas bożków. I czasami potrzebne nam jest doświadczenie jakiegoś niepowodzenia i nędzy, by człowiek zrozumiał, że nie można na fałszywych podstawach budować szczęścia. Przykłady to: niewola narodu izraelskiego, który doświadczając jej, uświadamiał sobie, co złego uczynił. Jakże często nasze życie budujemy na różnych układach, układzikach, na naszej przebiegłości itd. zamiast budować nasze życie na jedynym, trwałym fundamencie jakim jest Jezus Chrystus. W dzisiejszym świecie wiele różnych rzeczy odciąga nas od Jezusa. Ważne jest, abyśmy przychodzili do Jezusa i mówili mu o wszystkim czego doświadczamy na co dzień. Ale z drugiej strony ważne jest, aby słuchać, co Jezus ma nam do powiedzenia: że nas kocha, że kroczy z nami na każdym etapie naszego życia, nawet w trudnościach i przeciwnościach. On jest z nami. Po usłyszeniu tych wskazań, które od Niego pochodzą musimy wprowadzić je w czyn. Tak jak Maryja, która mówi do nas, abyśmy czynili wszystko, co On nam powie. Tak jak w Kanie Galilejskiej stał się cud. W brudnych, niemytych stągwiach Jezus uczynił cud. Tak samo w nas grzesznych Jezus może uczynić cud. Dlatego musimy prosić o oczy wiary, abyśmy widzieli na co dzień cuda, które dzieją się w naszym życiu.
Po Eucharystii przeszliśmy do salki na górze, gdzie Ojciec Proboszcz powiedział nam kilka słów o sobie. Razem z Ojcem Maciejem w tym roku obchodzi 20 – lecie kapłaństwa. Najpierw był we Wrocławiu, potem w Nowym Jorku, a potem w Chicago gdzie zajmował się prowadzeniem radia „Deon”.  Ojciec Proboszcz obiecał nam stałą modlitwę w naszej intencji.
Kolejnym punktem programu była konferencja Ojca Macieja z cyklu „A,B,C Liturgii”. Dotyczyło ono przybliżenia tego co się dzieje na Mszy św. Starajmy się żyć zawsze w stanie łaski uświęcającej. Jak ktoś ma grzech to powinien natychmiast iść do Sakramentu Pojednania, by w pełni uczestniczyć we Mszy św.
Na początku Mszy św. po znaku Krzyża św. kapłan nas wita i mówi: „Pan z wami” albo „Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa niech będzie z wami wszystkimi” lub jeszcze inaczej. Po Akcie Pokuty mówimy lub śpiewamy „Panie zmiłuj się nad nami”. Istotne jest to zdanie. Czasami brakuje nam świadomości, że Pan Jezus jest naszym Panem. Jezus powinien być Panem wszystkich dziedzin naszego życia: rodziny, przyjaciół, pracy, nauki, biedy, bogactwa, stosunków osobistych, seksualności, pobudliwości itp…”
Są 4 formy aktu pokuty. Jedna z nich to: „Spowiadam się Bogu Wszechmogącemu i Wam Bracia i Siostry…”. Prosimy Boga, by odpuścił nam wszystkie grzechy. Po akcie pokuty kapłan mówi: „Niech się zmiłuje nad nami Bóg Wszechmogący…” Czy mamy wtedy świadomość, że grzechy zostały nam odpuszczone, że odpuszczone nam zostało to, że mogliśmy zrobić jakieś dobro, ale tego nie uczyniliśmy. Czy mamy świadomość, że te wszystkie słabości, naleciałości i ułomności zostały odpuszczone?
Czasami ludzie mówią na pamięć: „Spowiadam się Bogu Wszechmogącemu…”, ale tak naprawdę nie mają świadomości wobec kogo zgrzeszyliśmy. Przychodzimy na Eucharystię „zimni zupełnie”. W sercu nic się nie dzieje, bo nie myślimy o grzechach. Wpadamy na Mszę św. tuż przed rozpoczęciem. Kapłan sobie mówi, a my sobie. Jesteśmy w zupełnie innym miejscu. Czy czasami przy tym akcie sumienie wyrzuca nam, że nie jesteśmy godni Sakramentu.
Ludzie przestali przychodzić do kościoła, bo wszystko dla nich dzieje się na zewnątrz, a nie ma spotkania z rzeczywistością niewidzialną.
Czy rzeczywiście Jezus jest moim Panem?
Podczas Aktu Pokuty czy mamy świadomość z czym przychodzimy?

Homilię z lipca 2016 można obejrzeć pod adresem

https://archive.org/details/OjciecMaciejHomilia

 

Kronika