Parafia

Spotkania w Parafii pw. Św. Ignacego Loyoli we Wrocławiu, ul. Wincentego Stysia 16 - w drugą sobotę miesiąca rozpoczynają się o godz. 15:00 Mszą Św. w intencji ratowania małżeństw. Duszpasterzem wspólnoty jest o. Maciej Konenc SJ. Parafia pw. Św. Ignacego Loyoli >>>

Stowarzyszenie OPP

program do pit - darmowy

Na ostatnim spotkaniu w czasie homilii Ojciec Maciej zwrócił uwagę na istotne elementy zawarte w czytaniach liturgicznych z dnia 8 kwietnia. W czytaniu z księgi proroka Ezechiela mówi prorok o tym, że: „Wybieram Izraelitów spośród ludów do których pociągnęli i zbieram ich ze wszystkich stron i uczynię ich jednym ludem. Już nie będą podzieleni na dwa królestwa. Będą tworzyć nie dwa narody, ale jeden.” W Ewangelii: „tego co Kajfasz powiedział, nie powiedział sam od siebie, ale wypowiedział proroctwo, że Jezus miał umrzeć za naród, ale nie tylko za naród, ale także, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno.”

Bardzo ważna jest jedność, zwłaszcza jedność w małżeństwie. Jak bardzo  szatanowi zależy na tym, żeby tej jedności nie było. W Sakramencie małżeństwa słyszymy słowa: „A tak już nie są dwoje, ale jedno. Co więc Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela. Już nie są dwoje, ale jedno.” Szatanowi zależy na tym, żeby nie było jedności, żeby był rozłam i rozdźwięk.

I właśnie po to Jezus umarł na krzyżu, żeby była jedność i żeby były owoce Jego Męki, Śmierci i Zmartwychwstania. Możemy przypomnieć kilka wydarzeń z historii naszego narodu. Ileś lat temu powstała „Solidarność”. Wydawało się, że nie ma na nas siły żadnej, że będziemy trwać w jedności. Ale wszystko się podzieliło. W Sejmie była debata na temat odwołania rządu. To łza się w oku kręci, jak nie ma jedności. Popatrzmy teraz na nas, jak niełatwo jest, żeby jedność była w nas samych. Żebyśmy czynili to, o czym sami wiemy. Żeby w nas samych była jedność i harmonia. Wiemy jak nam samym jest trudno być w jedności z sobą samym. Jak trudno jest nam samym trzymać siebie w harmonii. szatanowi bardzo zależy na tym, żebyśmy co innego mówili, a co innego robili, co innego deklarowali, a co innego pokazywali w działaniu. nam samym nie jest łatwo trzymać siebie w ryzach i w jedności. Tym bardziej nie jest łatwo trzymać w jedności małżonków, bo każdy próbuje ciągnąć w swoją stronę. szatanowi zależy na tym, żeby nie było jedności w różnych obszarach: w nas samych, w małżeństwach, w rodzinach, w społeczeństwie, w naszym kraju. Nie jest łatwe staranie się o tę jedność. Niełatwo jest zrezygnować z własnego „ja”, z własnych planów na rzecz budowania jedności.

Nie poradzimy sobie sami. Dlatego, że jedność, to nie jest nasze działanie, ale Boże. Dlatego, że za jedność aby „rozproszone dzieci Boże, zgromadzić w jedno” umarł Jezus Chrystus. To jest Jego dzieło. nasza jest tylko z Nim współpraca. Nie poradzimy sobie z tym sami, bez odwołania do Pana Boga. Jeżeli Bóg nie będzie na pierwszym miejscu w naszym życiu, to nic nie osiągniemy. Możemy siąść tylko do stołu i udawać, że wszystko jest w porządku, a tak naprawdę w sercu jest co innego.

To nie jest zabawa, to nie jest udawanie. „I tego dnia postanowili Go zabić”. To jest walka na śmierć i życie. Dlatego musimy prosić Jezusa o pomoc.

Po Eucharystii na spotkaniu Andrzej omówił i wyjaśnił znaczenie i sens Triduum Paschalnego i świąt Paschalnych. Jak ważne dla nas, jako chrześcijan jest uczestnictwo w tym Wielkim Wydarzeniu jakim jest Męka, Śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa. Prezentacja na podstawie której odbył się wykład dostępna w archiwum.

Link do homilii

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Kronika