Parafia

Spotkania w Parafii pw. Św. Ignacego Loyoli we Wrocławiu, ul. Wincentego Stysia 16 - w drugą sobotę miesiąca rozpoczynają się o godz. 15:00 Mszą Św. w intencji ratowania małżeństw. Duszpasterzem wspólnoty jest o. Maciej Konenc SJ. Parafia pw. Św. Ignacego Loyoli >>>

Stowarzyszenie OPP

program do pit - darmowy

W dniu 14 stycznia bieżącego roku o godzinie 15.00 w parafii św. Ignacego Loyoli na ulicy Stysia we Wrocławiu odbyło się kolejne spotkanie naszej Wspólnoty Trudnych Małżeństw „SYCHAR”. W czasie homilii Ojciec Maciej zwrócił uwagę na powołanie celnika Mateusza. Jezus przechodząc obok niego powiedział: „Pójdź za mną.” Mateusz wstał i poszedł za Jezusem, dołączając do grona Apostołów. Powołanie przez Jezusa nie jest płytkim zaproszeniem. To jest zaproszenie na stałe i na serio. Mateusz nie miał pojęcia co u niego w życiu ma się zmienić i jaka jest nauka Jezusa, jak będzie musiał zreformować swoje życie. Nie miał pojęcia o tym, że będzie musiał oddać życie dla Jezusa, że będzie kiedyś pisał Ewangelię. Jest kolosalna różnica w powołaniu przez człowieka i w powołaniu przez Jezusa. Za drugim człowiekiem nie możemy pójść, bo jest słaby, grzeszny, ułomny itd. To Jezus mówi do nas: „Pójdź za Mną”. Pójście za Jezusem łączy się z ryzykiem, tak jak w przypadku Mateusza, który w komorze celnej spędzał czas doskonale, bo wpływy były codziennie i miał zapewnione utrzymanie do końca życia.
Każdy z nas jest powołany przez Jezusa, tylko musimy sobie zadać pytanie, czy to powołanie do pójścia za Jezusem, za największym Autorytetem rzeczywiście traktujemy na serio. Przygoda wydaje się być ryzykowna, ale jest jedyna i właściwa. Nie bójmy się pójść za Jezusem z tego powodu, że możemy zrobić jakiś błąd.
Jezus mówi: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz Ci, którzy się źle mają”. Lekarz, do którego idziemy z naszą słabością cielesną najpierw z nami rozmawia, później bada, a potem wypisuje receptę. Odnosząc to do życia duchowego, można powiedzieć, że w tym przypadku dzieje się tak samo. Najpierw musimy odkryć to, co nam dolega duchowo, pozwolić, aby Pan Jezus nas zbadał duchowo, żeby zbadał nasze serce  i naszą  motywację, żeby zaglądnął do naszego ducha. Chodzi o to, żebyśmy z Nim porozmawiali na przykład na Adoracji i z pewnością otrzymamy receptę na nasze bolączki.
Na spotkaniu w małych grupach odpowiadaliśmy na pytania związane z naszą osobistą modlitwą (jak się modlimy, w jakich miejscach, w jakim czasie, kto jest dla nas autorytetem modlitewnym, czy nasza modlitwa nas zmienia i jakie są tego oznaki?). W ogólnym podsumowaniu pracy w grupach Ojciec Maciej zwrócił uwagę na fakt, że każdy z nas powinien mieć duchowego przewodnika, kapłana, który nas zna, u którego spowiadamy się co miesiąc i który pomaga nam w osobistym wzroście.

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Kronika